niedziela, 10 maja 2009

przeganiam smutki....

na poprawe nastroju zrobiłam sobie karteczki...i już mi lepiej...:)






Peninko, kchana, z czego ty robiłaś tego kwiatuszka...on mi sie tak podoba...aż nie potrafiłam go nigdzie wkleić bo mi szkoda było...hi hi...ale na tej kartce jest jego miejsce...napisz, prosze co to było?

5 komentarzy:

Peninia pisze...

Karteczki wyszły cudne :) A ten błękitowy kwiatuszek jest z jakiegoś materiału podobnego do filcu tylko ma podklejony od spodu papier.Szczerze to poprostu nie pamiętam nazwy -ale jak będę w tym sklepie, gdzie kupowałam to zapytam o nazwę ;)
pozdrawiam*

AgnieszkaMD pisze...

karteczki są prześliczne :)

ribenaruby pisze...

Beautiful creation, thank you for entering my candy, linking up, you're too kind and the best of luck!

Joasiunia:) pisze...

No i smutki przegonione:D I to jak pięknie:D:*

Brises pisze...

Nooo, Kochana, zostałaś u mnie wywołana do tzw. spowiedzi czwórkowej! A karteczki słodziachne!