w sobote -tą sobote- czyli 9 kwietnia jadę na kiermasz do Bolkowa- zostałam zaproszona więc jadę:) siedzę teraz i działam na całego aby jak najwięcej narobić -bo zaległe rachunki trzeba popłacić a i jeść przez najblizsze miesiące trzeba.....więc mam nadzieje ze sie uda:) zapraszam wszystkich którzy blisko mieszkają, którzy chcieliby mnie wesprzeć duchowo(przytulić) :)....zachwycić oczy rekodziełem stworzonym przez zdolnych ludzi -sama jestem ciekawa co bedzie :)
z lokalu nici -to co bym chciała to albo wielkie...ogromne ceny, albo juz zajęte.....firma stanęła w miejscu -jeszcze nie zaczeła a juz padła....wciąz zastanawiam sie co ja mam w zyciu robić ...(miałam nie nazekać....)....bracy brak...marzenia w głowie o własnej działalności.....nic za mną i nic przedemną....nawet tu gdzie stoję - pustka.....i o co chodzi??....hmmmm.....czasami kłade sie spać i wyzalam sie Panu Bogu -dobrze ze chociaz On jest i ma ochote mnie słuchać:).....
....ale głowa do góry-kobieto...głowa do góry.....moze jutro bedzie bardziej widoczne.....
.jpg)

