środa, 29 lipca 2009

prezenciki....:)

dziś pochwalę się prezencikami które dostałam...oto one....

pierwszy od Agnieszki MD piękny woreczek

serwetki -jedne z nich są z przeznaczeniem na albumik, który dla niej robię, słodki liścik i słodkie małe co nieco, które mój mały mistrzu już posmakował...hi hi:) dziękuję kochana!!!! i nie zdradzam z czego wykonany woreczek...niech zabawa u ciebie trwa dalej...hi hi:)
druga przesyłka to po konkursowa, niespodzianka, którą wygrałam u Aneladgam....liścik, obrazek z kotkiem , karteczkę i koraliki:):):) dziękuję baaardzo!!:)

całuski dla wszystkich tu zaglądaczy!!!:)

sobota, 25 lipca 2009

szydełkiem od czasu do czasu.....:)

chciałam wam pokazać co jakiś czas temu wydziergałam.......wystawiłam w naszym bazarku....siadłam któregoś razu z moją mamą , która dużo dziala na szydełku....i tak nauczyłam sie gwiazdeczek, świeczników....oczywiście patrząc na moją pierwszą gwiazdkę, mżna sie nieźle ubawic...hi hi....no ale te świeczniki bardzo mi sie podobają i jestem z nich zadowolona...hi hi....oczywiście moja mama tez zrobiła(wstyd sie przyznać ale większą ilośc niż ja....hi hi)
przypominam wam ....skromnie....o głosowaniu u Moligami!!!!:):):):)

środa, 22 lipca 2009

krople rosy.....


postanowiłam wziąść udział w wyzwaniu u Moligami.... tytuł :


Krople rosy-
Czym lepiej obmyć
Pył świata...


myślałam , myślałam...i myślałam....i już byłam u progu stwierdzenia że ja się nie nadaje do takich wyzwań, ale postanowiłam spróbować...w końcu to zabawa:) i tak oto powstała praca, która niestety nie nadaje sie na pokazywanie na zdjęciach bo nie oddaje tego efektu...tej lekkości i nie widać tych kropelek, ...tej kropli, która obmywa naszą planete.......ach...no tak już jest...ale mam nadzieję że komuś sie spodoba!! i zapraszam na głosowanie, które sie zacznie już 25 (sobota) i potrwa tylko do końca miesiąca...tak więc , jesli ktoś chce może zadziałac i wziąść udział w wyzwaniu, lub głosować!!:)

niedziela, 19 lipca 2009

kolorowo:)

ostatnio baaaardzo podobały mi sie małe notesiki, które dziewczyny robiły , z tych karteczek samoprzylepnych....więc poostanowiłam ze sama spróbuje...i oto efekty!!!
*******
cieszę sie ze podoba wam sie mój kolejny albumik:) wystawiłam go na sprzedaz na bazarku!:) i te notesiki tez!:)








sobota, 18 lipca 2009

albumik i przyjazna wizyta u dentysty...:)

kolejny albumik....ostatnio mam jakoś wielką chętke na robienie róznych rózności, zwłaszcza po tak miłych słowach, które od was dostaje -za które baaardzo dziękuję!:)
najfajniejsze jest to ze mam przy sobie taką małą radość jaką jest mój mały mistrzu, który pochłania wiedze w oszałamiającym tempie i ciągle tylko jest tak..."mamo..".."mamo, a dlaczego...?"....."mamo a czemu....?"..."mamo a czy jesli...."...ach czasami mysle że ten tytuł magistra który mam to za mało...hi hi hi:) na koncu po zdjęciach albumiku przedstawim zdjęcia mojego mistrza z ostatniej wyprawy do dentysty a przyokazji zwiedzilismy zamek....ach...wszedzie go było pełno...:)

a to okładeczka....


karteczki są róznej wielkości













i zaprzyjaźniony motylek który z cała rodzinką niedawno przyleciał do mnie...:)






a to wyprawa do dentysty ...oczywiście z misiakiem, ktorego mistrzu adoptował:)
nawet w czasie przekąski ciagle ocos pytał...hi hi:) dziadek dzielnie odpowiadał...:)
moje szczęście...:)
i tu tez...mnuuuuustwo pytań....nawet mój siostrzeniec się przysłuchiwał...:)
a tu odczytywał co pisało na tym kamyszku i z którego roku...i ile to lat temu...i pytania teg typu - "co to?...."hi hi hi:)
w trakcie czekania na autobus -odpoczynek...:) z tego wszystkiego nawet zapomniał ze byl u dentysty...hi hi hi:)
chociaz małe wycieczki to jednak mój mistrzu ma z nich wielką frajde!:)
przypominam o zabawie "podaj dalej "-piętra niżej.....to już ostatnie u mnie!!....

piątek, 17 lipca 2009

miłość...:)

chciałabym wam o czymś opowiedziec....nie jest mi łatwo...wchodząc do sklepu moje dziecie pyta czy mogę mu kupić jaogurta -nie jest wymagający -słodyczy nie chce:)...a ja zerkając w portfel zastanawiam sie- chleb czy jogurt.....takie są realia...ale dziękuję Bogu, że mam Jego!!!Zaopatruje mnie we wszystko i nie musze sie martwić co bede jutro jesc...w co sie mam ubrać...czy kupi ktoś moje rzeczy czy nie.....ufam Mu...i każdego dnia widzę Jego wielką miłośc do nas! ostatnio np dostałam "pieniązka" od cichego darczyńcy...to był balsam dla mego portfela....dostałam reklamówke spodni dla mojego małego mistrza...a tak martwiłam sie bo szybko rośnie i wyrasta z tego co ma...wystarczy ze myśl pojawi sie w mojej głowie a Bóg już działa...nie, On już wcześniej wie czego mi trzeba...:):))))) muszę jeszcze wspomnieć o pięknym prezenciku, który rozradował mi serducho...Dziękuję Loreena!!!! miłe słowa, które piszecie domnie...i małe karteluszki z uśmiechniętymi literkami( jeszcze raz dziękuję Ula!:)tak małe a tak bardzo cieszy.....:)podziwiam wasze blogi i choć daleko mi do tego co wy tworzycie, to i tak dziękuję Bogu ze daje mi oglądać te piękności, które są inspiracją dla mnie każdego dnia....:))....DZIĘKUJĘ!!!:))))
*******************
a oto karteluszki jakie powstały jakiś czas temu...zrobilam tez albumik i.... ale to następnym razem.....całuje was gorąco!!!













a oto miły prezencik jaki dostałam....motylkowo mi sie zrobiło...ściskałam i macałam i wzdychałam że mam tyle śliczniutkich motylków, papierków....ach...dziekuję jeszcze raz Loreena !